• Wpisów:2
  • Średnio co: 2 lata
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 11:13
  • Licznik odwiedzin:615 / 2563 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
KLASA POLITYCZNA

Dziś prawdziwych meneli już nie ma,
bo czy warto po mieście się tłuc,
dobra bryka i laski „ na temat”,
no i dymek co zrywa się z płuc.

Dawne życie poszło w dal,
dziś na rękę duży szmal,
tylko koni, tylko koni,
tylko koni, tylko koni żal...

Dziś prawdziwych meneli już nie ma,
piękna chata i laska jak miód,
limuzyny z dziwkami gdy trzeba,
lunch z orkiestrą gdy dokucza głód…

Dawne życie poszło w dal,
dziś ostrygi, dzisiaj bal,
tylko koni, tylko koni,
tylko koni, tylko koni żal...

Dziś prawdziwych meneli już nie ma
choć Wersalu do szczęścia im brak,
pociemniało to życie jak scena,
ktoś rżnie głupa i śpiewa ot tak:

Dawne życie poszło w dal,
dziś kurorty bajek czar,
tylko koni, tylko koni, tylko koni, tylko koni żal.
Dawne życie poszło w dal,
dzisiaj szampan, dzisiaj bal,
tylko koni, tylko koni, tylko koni, tylko koni żal.
 

 
Flirt w pierdlu
Robi za cwela egzekutywa
W pierdlu z rygorem i pot z niej spływa
Krew ją zalewa, bo dnia ubywa i całą nockę
Na grze miłosnej będzie musiała z szefem przebywać
Nocka nadeszła i po cichutku
przyszedł już Ony. Gdzieś ty najdroższa? Chodź pomalutku
Wszedł w nią powoli - zdecydowanie
Ruszył dwa razy – nic się nie stanie
Drgnęła troszeczkę. Z lekkim mozołem
Dobrze się zaparł o krzesło za stołem...
I teraz przyśpieszył i pchnął nieco prędzej
i dudni i stuka, łomoce i pędzi
A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
(Klęczała wygięta w pozycji „na most”)
Celował w tę dziurkę, w ten tunel w sam raz
I spieszy się spieszy by zdążyć na czas
Aż lóżko turkoce i krzesło też puka.
A On ją wciąż stuka i stuka i stuka.
Tak gładko, tak lekko, tak calem za cal
wyjmował i wkładał ten narząd jak stal
A Ona spocona, zziajana, zdyszana
Na brzuszku leżawszy, ugięła kolana
zdziwiona tym wszystkim, co teraz się dzieje
pyta się Onego, pyta się i śmieje
A skądże to, jakże to, czemu tak gnasz!?
A co to to, co to to, co ty mi pchasz!?
Że wali, że pędzi, że bucha, buch buch!?
Ach jakże, ach jakże, ja lubię ten ruch!
I gna ją i pcha ją i akcja się toczy
a toczy ją Ony prześliczny uroczy
Nagle... chlap
Nagle... buch
I stanął ruch.
Oj gdzie mi zniknąłeś! Chcę jeszcze koteczku!
Próbuje go znaleźć ręką na łóżeczku.
A on już bez ducha, malutki, skulony
Już śpi nieboraczek, choć akt nieskończony
Ona biedna strzela wokoło oczyma.
I dziwi się temu, co paluszkiem trzyma
I płacze, narzeka na los swój niewieści
I w końcu się sama ze sobą popieści.
A Ony? Znał prawdy nieznane dla ludu.
Przeczytał Wisłocką i chciał teraz cudu.
Sądził, że starczy ta szybkość, ten ruch
Technika, pozycja i owo "buch buch"
By „ pannę” rozpalić do ognia białości.
A ona pragnęła też innej miłości
Miłości zawartej w przemowach, ot co
Wiec Ony prócz kuśki – wpisz się do PO

PS. Kompilacja tekstów wielu autorów od Tuwima począwszy